» Blog » Promomix i Leksykon Brockhausa
22-05-2007 11:55

Promomix i Leksykon Brockhausa

W działach: Varia, konwenty | Odsłony: 0

Promomix i Leksykon Brockhausa

Paradoks opublikował wczoraj wywiad ze mną. Gadamy trochę o Quentinie, PMMie i podejściu do erpegów ogólnie.

 

Żeby nie było, że sobie sam spamuję bloga postanowiłem odgrzebać sporzadzony jakiś czas temu spis konwentów, w których uczestniczyłem wraz z adnotacjami, co z nich najlepiej zapamiętałem. Okazało się, że nie było tego tak znowu wiele, choć niektóre pozycje są zaiste pocieszne.

 

2002

Falkon – ni cholery nie pamiętam mojego pierwszego konwentu; zdaje się, zę grałem na nim w Fallinga z Sejim, ale nei jestem pewien

Valkiriada - Artut zbierał kasę za konwent dopiero ostatniego dnia, komedia, za to zorganizował spotkanie z Tomkeim Bagińskim w Cinema City Plaza - rispekcik

 

2003

Krakon – koło kijowskiej, pokaz Władcy; PMM był, zdaje się; premiera NS [?]

Falkon – fajne anime [;-], spaprany konkurs o ED [Ghosta i Tsalariotha]

 

2004

Krakon – wygrałem konkurs wiedzy o Monastyrze [przed premierą, ex equo z dwoma innymi osobami AFAIR :o]

Konkret – wynudziłem się jak mops

Conquest – grałem w pierwszym oficjalnym turnieju Veto [ktoś chce kupić talię? ;-], premiera Monastyru [oraz chyba tego celtyckiego rpg]

Imladris – byłem i się zniechęciłem, konwencja szpiegowska, fajne identyfikatory

Falkon – robiłem konkurs o ED, frekwencja była mizerna

 

2005

Krakon – zauważyłem wtedy Quentina [pamiętam dyskusję o scenariuszu Multideja na spotkaniu z Kapitułą], prelka repków o “nieistniejącym” rpg, gdzieś tu pojawiły się też na stałe konwentowe gejmsrumy [tak, wiem Dracool itd.]

Coolkon – trochę nudy, ale śmieszna szkoła za miastem ;-)

Falkon – chyba pierwszy konwent, na którym się nie nudziłem [sic!], prowadziłem prelkę o Eberronie [przyszedł tylko Ajfel ;o]

 

2006

Krakon – pierwszy na złotym rogu, atak bitewniaków, Enem, blok d20

Rkon – poznałem lucka dzięki CMGJ, rzadka okazaj spotania na konie Deckarda i Enca na raz.

Constar – byłem drugi w Quentinie i w drugim etapie GRAMY [Fenran mnie nie przepuścił, a to łajdak :-]

U-bot – szlajałem się z baczim po mieście i Manufakturze, poznałem Lublin Crew

Imladris – prowadziłem Schedę, pierwszy raz grałem w LARPa [u Basi i Julka - było super!]

Falkon – wygrałem PMMa

 

2007

Krakon – pustki jak nigdy

LDFy – pozytywne zaskoczenie - taki malutki lokalny konwent a taki fajny. Świetny games room.

Coolkon – świetne imprezy z Joseppe ;-) Fajna sesja w Bitwę z Zielem, Jo, Torem i Zsu.

Rkon – wyjazd do knajpy Matrixa [tequilla!], sesja u Rzadka [pierwszy raz grąłem w Legendę ;-], bujanie się z lubelakami

Constar – prowadziłem GRAMY, wygrałem Quentina na spółę z Fenranem

 

Zastanawiam się teraz - na co wybrać się w wakacje?

0
Nikt jeszcze nie poleca tej notki.
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Mayhnavea
    Quentin przez duże Q
Ocena:
0
Drogi Duce, zdaje mi się coś, że na tegorocznym CS w pięknym stylu wygrałeś Quentina na spółę z Fenranem :> PMM nalezy już do poprzedniej strony na Twoim CV ;) Jeszcze raz gratulacje! :D

Pozdrawiam ciepło.
22-05-2007 12:33
13918

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
To ja sobie sam przeprowadzę mini wywiad z Tobą. Odpowiedz mi na jedno tylko pytanie. W wywiadzie mówisz:
Jako MG zdecydowanie wolę pół-improwizowane kampanie. Wielkich intryg nie da się stworzyć na poczekaniu, ale nadrabiam to olbrzymią ilością Bohaterów Niezależnych i rozmaitych wątków. Mam taki rozlazły styl prowadzenia.
Ja z kolei staram się unikać zupełnie jak najwiekszej ilości BN i lubie hermetyczne miejsca. Unikam tego bo wydaje mi się że zawsze można "dać ciała"- po prostu lepiej mieć w trakcie przygody 4-5 "dopicowanych" BG niż 17 o których sami nie wiele wiemy. No i jak Ty byś się do tego odniósł? Każdy ma swój styl itd. , ale nie wyłożysz się mając np. taka bandę Morgluma do prowadzenia na raz, o której wspominałeś ???
Z góry dziękuję za wywiad.(heh)
PS. Zamiast tych konwentów, wyjedź do jakiegoś normalnego miejsca. Czorsztyn np.
22-05-2007 12:43
kaduceusz
   
Ocena:
0
He he he, ojej, rzeczywiście, dzięki za czujność, mylą mi się juz te konkursy :-P PMMa oczywiście na spółę z Rzadkiem ;o)

A ten durny edytor na razie uniemozliwoa mi zmianę bez straty formatowania, więc chyba tak zostanie :-P

Borejko
> To ja sobie sam przeprowadzę mini wywiad z Tobą

Jasne :o)

> po prostu lepiej mieć w trakcie przygody 4-5 "dopicowanych" BG niż 17 o których sami nie wiele wiemy

Rzeczywiście, jeżeli mówimy w odniesieniu do pojedynczej sesji nadmiar BNów raczej szkodzi niż pomaga. Natomiast w cytowamym fragmencie myślałem raczej o kampanii jako całości. Postacie tła pojawiają się, znikają, potem znów się pojawiają, w międzyczasie drużyna spotyka z dziesięciu nowych. Częśc z tych nowych też zaczyna wracać i tak mamy mix z tuzinami BNów w sumie ale czterema [czy tam ośmioma, kij :-P] na pojedynczej sesji.

Przyznam się, że mieliśmy taką sesję, czy dwie, że Drużyna podróżowała z grupką BNów [kamratami, followerami, zbeenowanymi dawnymi graczami] i na jednego gracza przypadała ich dwójka ;-) Ale to raczej wyjątek.

W kaduFATE zresztą można sobie samemu za PuFa BNa wyczarować niemal w dowolnej chwili. Zdarzały mi się też sytuacje, gdy to gracze przywoływali na sesję BNa z poprzednich przygód "bo to da fajny efekt, gdy i on tu będzie".

> ale nie wyłożysz się mając np. taka bandę Morgluma do prowadzenia na raz, o której wspominałeś ???

Hej, w bandzie Morgluma było dwóch BNów - Morglum i Bulg ;-)

Tak naprawdę przy dużej ilosci BNów trudnością jest tylko czas antenowy. Trzeba znaleźć dla każdego chwilkę w scenariuszu, a przy okazji nie zasłaniać nimi graczy. Trudne, ale da się.

> Zamiast tych konwentów, wyjedź do jakiegoś normalnego miejsca. Czorsztyn np.

Wczoraj byłem w Tyńcu, może być? :-P
22-05-2007 13:08
ajfel
    pamięć dobra, ale krótka:P
Ocena:
0
nie wiem czy to był Falkon 2005, czy 2004, w każdym razie to był ten Falkon zasypany śniegiem. Na nim oprócz prelekcji Eberronowej (bodaj piątek wieczór), w niedzielę rano robiłeś konkurs EDkowy, więc coś mi się w Twojej rozpisce nie zgadza ;-)
22-05-2007 13:11
kaduceusz
   
Ocena:
0
He he he, może mi się pokićkało :-P A moze robiłem dwa razy ten konkurs? Trudno się w sieci dokopać do programów minionych konwentów, stąd te ewentualne pomyłki. A poza tym zawsze miałem pamięć dobrą ale krótką ;-)
22-05-2007 13:15
13918

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Dziękuje za wywiad.
I powiem tak kilku BN w scenariuszu jest okej. Natomiast uwielbiam prowadząc właśnie sprawiać frajdę graczom (bo oni to lubią najbardziej właśnie pokazywać Powracającego BN. Czyli na początku kampanii kogoś tam spotkali a po 9 scenariuszach pojawia się znowu ten sam gostek- to sprawia że gracze "pakują się" głębiej do świata.Choć ociupinkę.
No może być ten Tyniec. Chociaż Katowice Brynów też są ładne...
22-05-2007 16:21
Joseppe
    Duce!
Ocena:
0
To my się znamy od dawna!

Krakon – wygrałem konkurs wiedzy o Monastyrze [przed premierą, ex equo z dwoma innymi osobami AFAIR :o
Ja byłem jedną z tych osób, do dziś mam plakat w pokoju :)
22-05-2007 19:51
kaduceusz
   
Ocena:
0
LOL, he he he, dobre, Jo, dobre :-D

Moj plakat też wisiał w pokoju w Lublinie, ale nie wiem czy teraz, po wrogim przejęciu lokalu, moi bracia go nie zdjęli ;-)
22-05-2007 20:52
Urko
   
Ocena:
0
" 2006
Krakon – pierwszy na złotym rogu, atak bitewniaków, Enem, blok d20 "

Enem! Enem... Ach, wspomnień czar, jedyna taka sesja w życiu, jak sądzę.

A, szpiegowską konwencję miał chyba Imladris 2006, nie 2005? ;P
22-05-2007 23:11
Siman
    Łomatko
Ocena:
0
Do czego to dochodzi - na Pradoksie link do Poltera, na Polterze znaczek Paradoksu... Herezja. ;)

Ale dzięki za wywiad. Fajny wyszedł.
22-05-2007 23:35
kaduceusz
   
Ocena:
0
> A, szpiegowską konwencję miał chyba Imladris 2006, nie 2005? ;P

Ja zapamiętalem szpiegowską :-P

Ale nie , tak serio to miał rzeczywiscie swing, booze and rpg. ;-)
23-05-2007 10:17

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.